Archiwum z sierpień, 2006

h1

SLD prezentuje swoje plakaty wyborcze.

sierpień 31, 2006

Plakaty jakie SLD ma zamiar wykorzystać w kampanii wyborczej, od samego początku budzą kontrowersje. Głównie za sprawą satyry jaką posłużyli się projektanci.

Pies na kaczki Obiezyswiat

Niespełnione obietnice rozwazna sowa

Kiedy PiS przed kilkoma tygodniami zaprezentowało plakaty wyborcze, wzbudziły one zainteresowanie zarówno publicystów jak i wyborców. Głównie za sprawą jednego, niespotykanego do tej pory chwytu – na plakatach nie zaprezentowano Polityków, a obywateli IV RP. Co wzbudziło jeszcze większe zainteresowanie, przedstawione na plakatach osoby były odwrócone tyłem do odbiorcy.

Plakaty PiS
SLD podchwyciło pomysł PiS i również zrezygnowało z publikowania twarzy polityków. Nikogo nie powinna chyba dziwić tego rodzaju kampania. W wyborach samorządowych nie miałoby sensu prezentowanie całej Polsce twarzy kandydata Iksińskiego, skoro kandyduje on tylko w jednym okręgu. Zamiast tego centralne oddziały PR postanowiły pracować nad wizerunkiem samych Partii, by ten z kolei pomógł poszczególnym kandydatom osiągnąć zwycięstwo. Ci zaś z pewnością zaprezentują swoje twarze lokalnemu wyborcy.
Obie kampanie startują zatem z podobnej sytuacji wyjściowej. Każda z nich obiera jednak inny kurs.

Kampania PiS jest kampanią partii rządzącej. Jako taka PiS pragnie pokazać powagę jaka przystoi rządzącym. Widać, że strategom PiSu zależy na zaprezentowaniu troski partii o przyszłość obywateli. To dlatego obywatele IV RP spoglądają w stronę horyzontu. Plakaty są spokojne, sytuacje codzienne, prezentują świat taki, jaki wyborcy chcieliby zobaczyć – normalny.

Niestety, owa wizja normalności zaprezentowana na plakatach, nie zawsze pokrywa się z wizerunkiem rządu w mediach. Ostatnio nawet pokrywa się rzadko.

W ten rozdźwięk między rzeczywistością, a jej wizją na plakacie wbija szpilę seria plakatów SLD. Wykorzystując satyrę, z którą tak źle radzą sobie bracia Kaczyńscy, próbuje ośmieszyć koalicjantów. Przenosi wyborcę w świat folwarku zwierzęcego i fraszki, i w tej konwencji próbuje odciąć się od PiS. Plakat w odróżnieniu od nieco patetycznego plakatu PiS jest lekki i przyjemny. Symbole jakie prezentują przedstawione zwierzęta glęboko zakorzenione w polskiej kulturze. Jednocześnie SLD udaje się wyrwać na moment z medialnej izolatki i znów zabrzmieć na polskiej scenie politycznej. A z tym SLD miało w przeciągu ostatnich miesięcy problemy.

[Przeczytaj też ten wpis: Spot wyborczy lewicy i demokratów oraz nowy plakat SLD (dodane: 05.09.06)]